100 LAT POZNAŃSKIEGO ODDZIAŁU ZLP

 

100 LAT ZWIĄZKU LITERATÓW POLSKICH ODDZIAŁ W POZNANIU – historia (1)

     

     Związek Zawodowy Literatów Polskich powstał w Poznaniu – jako trzeci po Warszawie i Lwowie – 8 maja 1921 roku. Jego pierwszym prezesem został, mieszkający w Kołaczkowie koło Wrześni, Władysław Stanisław Reymont, późniejszy laureat Nagrody Nobla.

                      (otwórz)

    Przed rokiem 1939 do Związku Literatów należało wielu dziennikarzy i profesorów uniwersyteckich. Wśród tej społeczności byli tak wybitni pisarze, jak Józef Weyssenhoff, Arkady Fiedler, Emil Zegadłowicz, Zenon Kosidowski, Aleksander Janta-Połczyński, Jan Sztaudynger, Artur Marya Swinarski.
W roku 1934 zainicjowano Czwartki Literackie, goszczące najznakomitszych ludzi pióra z różnych stron kraju.
   W marcu 1945 odbyło się pierwsze po okupacji hitlerowskiej zebranie Związku Literatów pod przewodnictwem Tadeusza Kraszewskiego. W maju widnieje na liście członków 20 nazwisk wśród nich Jarosław Iwaszkiewicz, który został redaktorem naczelnym wydawanego dwutygodnika Życie Literackie. Gdy w czerwcu 1946 roku Iwaszkiewicz został prezesem Zarządu Głównego i wyjechał do Warszawy, redaktorem naczelnym został wybrany na prezesa w Poznaniu – Wojciech Bąk.
Wznowiono przyznawaną od roku 1927 Nagrodę Literacką Miasta Poznania.

   W roku 1956, po krwawym Poznańskim Czerwcu, powstał ogólnopolski Tygodnik Zachodni, którego redakcję tworzyli młodzi pisarze Bogusław Kogut – redaktor naczelny, Przemysław Bystrzycki, Ryszard Danecki, Piotr Guzy, Stanisław Kamiński i Włodzimierz Odojewski.    Wtedy też zaczęła publiczną działalność grupa literacka Wierzbak, założona przez Ryszarda Daneckiego i Mariana Grześczaka. Dysponując łamami Tygodnika Zachodniego oraz pisma studentów i młodej inteligencji Wyboje, odegrała w powojennym życiu poetyckim kraju taką rolę, jaką w okresie międzywojennym grupa warszawska Skamander. Wierzbak zwoływał pierwsze ogólnopolskie zjazdy poetyckie Poznańskie Listopady, które mają obecnie charakter międzynarodowy. Dokumentuje to antologia Wiek Wierzbaka wydana przez Media-Rodzina na półwiecze tej grupy.

 
/Ryszard Danecki/                                 
(fragment)
oprac. zdjęcia – obrazek wyróżniający: Agata Widzowska
zdjęcie Władysława Reymonta 
 
______________________________________________
______________________________________________

Sto lat Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu – Wspomnienia (1)

WANDA WASIK

          Od wielu lat powtarzające się w Poznaniu spotkania listopadowe poetów z całej Polski, Europy, a nawet świata, owocują głębokimi refleksjami i przemyśleniami na temat poezji. Dają możliwość wzajemnego poznawania się i przybliżania klimatów twórczych, panujących w różnych częściach kraju, Europie i poza nią. Jest to szerokie spektrum życia literackiego, w szczególności poezji, w obecnym świecie. Spotkania poetyckie, zwłaszcza z młodzieżą szkół średnich, choć nie tylko, dają niepowtarzalną okazję do poznawania twórców różnych narodowości oraz ich poezji.

Dla nas – poetów takie wyjazdy i spotkania zawsze są jakąś tajemnicą, niewiadomą, zaciekawieniem – kto tam będzie, jak nas przyjmie, czy odbierze to co pragniemy przekazać.

Mój wyjazd do Międzychodu na spotkanie z młodzieżą szkoły średniej był niespodzianką od pierwszej chwili. W słuchawce telefonu lakoniczna zapowiedź: – Międzychód – biblioteka, szkoły średnie, towarzysz – Ryszard Biberstajn – po spotkaniach Gontyna. Niby wszystko jak zwykle, a ogrom przeżyć ogromny.

Najpierw mój towarzysz – Ryszard Biberstajn, poeta z Leszna. Wrażliwy, inteligentny, mądry. Rozmawiam z nim pierwszy raz, a jakbyśmy znali się od dawna. Rozumiemy nawzajem każde nasze słowo, pomimo różnicy wieku. Piękne krajobrazy za oknami busika bledną, rozmywają się…

Międzychód. Oboje nie znamy tego miasta. Chwilę trwa, zanim odbiorą nas z przystanku, choć biblioteka, nasze miejsce wyjściowe, znajduje się tuż obok. A tam gościnne, miłe powitanie, herbatka, kawa, rozmowy z paniami i…po chwili zjawia się… dyrektor tego ośrodka – postać niezwykła. Wysoki, serdeczny, otwarty, w stylu dawnego szlagona przejętego tutejszą kulturą i  przeszłością Ziemi Międzychodzkiej. Z miejsca zagarnia naszą uwagę, wciąga w atmosferę. To pan Antoni Taczanowski z małżonką. Jest on dyrektorem Biblioteki im. Jana Daniela Janockiego w Międzychodzie, a tym samym muzeum, ponieważ jest ono częścią biblioteki.

Żeby nie tracić czasu, krótkie dyspozycje i oboje z Ryszardem jedziemy na spotkania do naszych szkół. A tam?

W mojej szkole klasa pełna młodych ludzi – oczekujących, ciekawych, uważnych i równie zainteresowana pani profesor. Nawet nie wiem, jak upływa godzina. Troszkę czytam, w międzyczasie rozmawiam o wierszach, o życiu i o miejscu w nim poezji. Uwaga, cisza i zasłuchanie. Przecudna młodzież. Może coś z tej chwili w niej zostanie, może zaowocuje, może…

Potem obiad w stołówce, jak w hotelu kilkugwiazdkowym i zapowiedziana – GONTYNA. Prosta, naturalna chata jak prehistoryczna świątynia pośród rozległych łąk i lasów, od lat promieniejąca wzniosłością, a więc – sztuką. To tu jeszcze za życia Ryszarda Daneckiego spotykali się pisarze, poeci i ludzie szczerze sztuką i kulturą zainteresowani. W domu wita nas serdecznie Bronka, dziś białogłowa, kiedyś ciemnowłosa piękność, moja szkolna przyjaciółka, jeszcze tak niedawno żona Ryszarda. Rozmowom nie ma końca. Bronka prosi o wiersze. Oboje z Ryszardem Biberstajnem mówimy z pamięci. Obiecujemy, że to nie ostatni raz. Jesteśmy wzruszeni. Jest atmosfera, są rozmowy, wiersze, książki Ryszarda Daneckiego i pamięć…jeszcze świeża.

Rok później, 30 listopada 2013 roku Gospodarz opuścił Gontynę na zawsze…

 

Wanda Wasik
opracowanie zdjęcia: Jadwiga Pasiak

_____________________________________
_____________________________________

STO LAT ZWIĄZKU LITERATÓW POLSKICH ODDZIAŁ W POZNANIU – historia (2)

        Pierwsze pięćdziesięciolecie poznajemy z kart Księgi Jubileuszowej „50 lat Poznańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich 1921 – 1971” (stron 194), która ukazała się w Wydawnictwie Poznańskim. Książkę wydano na zlecenie Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a opracował ją Komitet Redakcyjny pod przewodnictwem Tadeusza Kraszewskiego.
_________________________________________

        Majątek Kościanki pod Wrześnią stanowił, obok Poznania, centrum ruchu literackiego w Wielkopolsce, za sprawą rodziny Hulewiczów. Trzej bracia: Jerzy – pisarz, teoretyk sztuki, grafik, artysta malarz, Witold – poeta, krytyk literacki, tłumacz i wydawca, Bogdan – literat odznaczali się artystycznymi uzdolnieniami  i osiągnięciami oraz szerokimi zainteresowaniami kulturalnymi. Jerzy Hulewicz nawiązując do tradycji kultury Wielkopolski zamierzał założyć w Poznaniu spółkę wydawniczą „Ostoja” i wydawać pismo kulturalno-literackie. Zaprosił do współpracy Stanisława Przybyszewskiego, co zaowocowało czasopismem „Zdrój”. Na jego łamach pojawiła się twórczość wybitnych pisarzy: Miriam, Jan Kasprowicz, Wacław Berent, Władysław Orkan.

Młodopolski „Zdrój” staje się trybuną ekspresjonizmu, a dużą rolę odgrywają młodzi plastycy. Przyjeżdżają do Poznania: Emil Zegadłowicz, Jan Stur, Józef Wittlin, Zenon Kosidowski, Artur Marya Swinarski. W „Zdroju” pojawia się Jarosław Iwaszkiewicz, Kazimierz Wierzyński, Wilam Horzyca.
Pismo jednak upada – Jerzy Hulewicz rezygnuje – w obliczu ataków społeczeństwa, w tym sprzeciwu wobec twórczości Stanisława Przybyszewskiego oraz z uwagi na trudności materialne.

Jedyną organizacją twórczą w Poznaniu pozostawało Towarzystwo Literatów i Dziennikarzy Polskich. Jednak wszystko co wydarzyło się za sprawą Hulewiczów, zwłaszcza Jerzego, można uznać za przygotowanie gruntu dla spraw organizacji i początków pracy Związku.
_________________________________________

        Związek jako całość wiąże swój jubileusz z datą Wszechdzielnicowego Zjazdu Literatów Polskich w Warszawie w dniach 12-14 maja 1920 roku.
W Poznaniu „zaczątkiem” Związku Zawodowego Literatów Polskich oraz Syndykatu Dziennikarzy było także wspomniane wyżej Towarzystwo.

Związek Zawodowy Literatów Polskich powstał w Poznaniu – jako trzeci po Warszawie i Lwowie – 8 maja 1921 roku. Jego pierwszym prezesem został, mieszkający w Kołaczkowie koło Wrześni, Władysław Stanisław Reymont, późniejszy laureat Nagrody Nobla.

                      (otwórz)

Po ustąpieniu Reymonta przez kilka miesięcy prezesem zarządu był Edward Ligocki a następnym – Bolesław  Koreywo, bardziej dziennikarz, niż literat. Pisał powieści sensacyjne z „życia wyższych sfer”, ostro krytykowane, podobnie jak sztuki sceniczne. Natomiast okazało się, że jest świetnym  organizatorem, jeździł na wszystkie zjazdy, przemawiał na nich, aktywnie brał udział w różnych komisjach (w tym czasie montowane były podstawy organizacji zawodu pisarskiego).
Pełnił funkcję prezesa przez dwanaście lat, do roku 1933.Na Zjeździe Delegatów ZZLP w lutym 1922 roku w Warszawie uchwalono przekazanie mandatu Zarządu Głównego Zarządowi Warszawskiemu. Na następnym Zjeździe, rok później we Lwowie, przyjęto zasadę autonomiczności oddziałów, a w roku 1925 w Warszawie – federalistyczne zrzeszenie poszczególnych związków. Na czele Zarządu Zrzeszenia stanął jako prezes Wacław Sieroszewski.
W czerwcu 1929 roku ogólnopolski zjazd odbył się w Poznaniu.

                                                          (otwórz)
 
 
 
oprac: Anna Andrych
na podstawie Księgi Jubileuszowej (1971)
zdjęcia: jw
oprac. zdjęcia wizerunkowego: Agata Widzowska
 
__________________________________
__________________________________

Sto lat Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu – Wspomnienia (2)

Mirosława Prywer

W  OGRODZIE  LITERATURY

      Poezję można pisać, można ją czytać, ale może ona być tworzywem scenariusza teatralnego. Tematy poruszane w poezji dotykają ziemi i kosmosu, zapisują wiele aspektów życia ludzkiego, dotykają różnorodnych uczuć – smutku i radości, miłości i samotności, pochylają się nad przemijaniem i śmiercią.

Powtarzalność tematów poruszanych przez różnych twórców pozwoliła mi układać scenariusze i wprowadzać je na scenę. Nie jestem profesjonalnym reżyserem, ale miałam możliwość i wielką przyjemność napisać kilkanaście scenariuszy i wyreżyserować je na scenie auli II Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Uczyłam tam przez wiele lat fizyki, a moją drugą pasję mogłam rozwijać dzięki życzliwej Dyrekcji szkoły (wcześniej Barbarze Helenie Materny, obecnie Małgorzacie Dembskiej), przemiłym koleżankom i kolegom oraz utalentowanej i pracowitej młodzieży, która z wielkim zaangażowaniem przygotowywała spektakle. Tak powstawały kolejne sceny poetyckie. Napisałam o kilku, które zostały gorąco przyjęte przez publiczność. Często byli to poeci – uczestnicy Międzynarodowych Listopadów Poetyckich, zawsze młodzież szkolna, czasem przedstawiciele władz, a także dziennikarze).
                                                       (otwórz)

  __________________________    
Kiedy Poznański Oddział ZLP przygotowywał XVIII  MLP ( 1995 r.) w Krakowie zginął poeta Tadeusz  Śliwiak, który wiele razy był uczestnikiem Międzynarodowych Listopadów Poetyckich. Wtedy ówczesny prezes Nikos Chadzinikolau poprosił mnie o przygotowanie z młodzieżą prezentacji poezji zmarłego poety. Spektakl „Requiem” utworzony z poezji Śliwiaka, opleciony muzyką, z przejmującym tańcem śmierci (wykonanym przez Magdalenę Piaskowską –uczennicę naszej szkoły, która wcześniej była w Szkole Baletowej) publiczność przyjęła z wielkim wzruszeniem, a dziennikarze zapisali na łamach prasy:

Ta szkoła kocha poezję. Dowodem niech będzie Almanach Młodych „Otwarty krąg”, na który złożyły się utwory utalentowanych 17 dziewcząt i chłopców. Oni też byli wykonawcami przejmującego „Requiem” pamięci Tadeusza Śliwiaka, montażu wierszy poety, który odszedł na zawsze pomiędzy dwoma Listopadami, montażu w inscenizacji i scenografii Mirosławy Prywer  Zdzisław Beryt
Gazeta Poznańska – 16.11.1995 r.
          
Inauguracja Listopada odbyła się nazajutrz (15 XI ) w II LO. Nauczycielka i poetka Mirosława Prywer przygotowała znakomity montaż poezji Tadeusza Śliwiaka, którego co roku tu spotykaliśmy. Było to widowisko na profesjonalnym poziomie. I bardzo wzruszające.
Leszek Żuliński
Wiadomości Kulturalne – 3.12.1995 r.

 

 

Mirosława Prywer

zdjęcie wyróżniające opracowała Agata Widzowska
zdjęcie autorki: archiwum prywatne
zdjęcie – Aula II LO: Anna Andrych
oprac: admin

____________________________________
____________________________________

 

STO LAT ZWIĄZKU LITERATÓW POLSKICH ODDZIAŁ W POZNANIU – historia (3)

       Związek Zawodowy Literatów Polskich w pierwszym okresie działalności zajmował się unormowaniem podstaw bytu pisarzy, ochroną ich praw, zasad zarobkowania, obroną przed wyzyskiem wydawców. Ustalano stawki honorarium należne za każdy wers prozy i poezji w czasie, kiedy w miejsce dewaluującej się marki polskiej wprowadzano złotego.
Sprawę traktowano poważnie, Ogólnopolski Zjazd Literatów powołał komisję do opracowania prawa autorskiego, według projektu profesora Fryderyka Zolla. Finalnie uchwalono (poprzez komisje sejmowe i senackie) prawo autorskie w 1926 roku.

W Poznaniu od początku powstania Oddziału w 1921 roku po rok 1933 dokumentacja znajdowała się w zachowanym jego archiwum – w Dziale Rękopisów Biblioteki Uniwersyteckiej. Około roku 1971 kierownikiem tego działu była dr Maria Szymańska. Autorzy Księgi Jubileuszowej (1921 – 1971) zawdzięczali jej udostępnienie archiwalnych teczek. Archiwum to zostało prawdopodobnie zdeponowane w BU przez Bolesława Koreywę po ustąpieniu z prezesury (1933).

(otwórz)

Lista członków ZZLP w Poznaniu, rok 1930

Niestety, z późniejszego okresu – od roku 1933 do wybuchu wojny – nie zachowały się żadne dokumenty. Sekretariat i archiwum mieściły się w lokalach Związku w Pałacu Działyńskich. Prawdopodobnie tam dokumenty uległy zniszczeniu.

(otwórz)

W Pałacu Działyńskich mieściły się lokale Związku.

W połączeniu z konkursem  – Turniejem Poetów – odbywały się Bale Literackie, pod protektoratem wojewody poznańskiego a także księżny Czartoryskiej.

W roku 1927 – „dzięki osobistym staraniom prezesa Związku Poznańskiego” – Magistrat Miasta Poznania ufundował wieczystą Nagrodę Literacką im. Jana Kasprowicza, wypłacaną co dwa lata w wysokości 10 tysięcy złotych (zasługę powołania tej nagrody przypisywało sobie więcej osób).

ZZLP zabiegał w tym samym czasie w Związku Miast Polskich o ustanowienie nagród państwowych przez większe polskie miasta – odpowiedziało pięć miast – fundatorów nagród.
Państwową Nagrodę otrzymali, m.in.: Żeromski, Staff, Makuszyński, Kaden-Bandrowski, Goetel, Szaniawski, Świętochowski, Przerwa-Tetmajer, Berent, Orkan, Tuwim, Nałkowska.

Przyznanie po raz pierwszy Nagrody Literackiej Miasta Poznania Romanowi Dmowskiemu wywołało burzę dyskusyjną, bowiem kontrkandydatami byli, m.in.: Stanisław Przybyszewski, Emil Zegadłowicz, Bolesław Koreywo (prezes Oddziału w latach 1922 – 1933). W kolejnych latach Nagrodę Literacką Miasta Poznania otrzymali: Arkady Fiedler (1936) i Stanisław Wasylewski (1938) – prezes Oddziału. 


Zenon Kosidowski, prezes Oddziału w latach 1934 – 1937

Związek Literatów ustanowił swoją nagrodę. W roku 1937 otrzymał ją Jan Sztaudynger, w 1938 – Jadwiga Popowska.  

Stanisław Wasylewski, prezes Oddziału w latach 1938 – 1939

Przez wiele lat na listach członków obok znaczących nazwisk literatów widniały nazwiska osób posiadających osiągnięcia naukowe, które niewiele miały wspólnego z literatura piękną. Formalnie domagano się posiadania dwóch książek w dorobku – ale nie wnikano, czym one są i w jakiej formie wydane (dzieło naukowe, broszura, bajeczka). Na tle dziwnego stosowania kryteriów oceny doszło w 1933 roku do „zamachu stanu” w Związku Poznańskim.

 

oprac: Anna Andrych
na podstawie:
Księga Jubileuszowa (1921 – 1971) 50 lat Poznańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich
Informator – Pisarze Wielkopolski (1971)
zdjęcia: Księga Jubileuszowa
oprac. zdjęcia wizerunkowego: Agata Widzowska

___________________________________
___________________________________

 

100. ROCZNICA ZWIĄZKU LITERATÓW POLSKICH ODDZIAŁ W POZNANIU

„Słowa lecą dalej niż chęci, a chęci niż możliwości
Władysław Stanisław Reymont („ Ziemia obiecana”)

 

Być szybszym niż algorytm

(w 100. rocznicę Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu)

          Pod koniec kwietnia 1921 roku Jerzy Hulewicz został upoważniony przez warszawski zarząd Związku Zawodowego Literatów Polskich, którego był członkiem, do zwołania w Poznaniu zebrania konstytucyjnego w wyniku którego, w dniu 8 maja 1921 roku powstał Związek Poznański jako filia Związku Warszawskiego. Nowo powstała struktura miała moc działania na zasadach autonomicznych. Pierwszym prezesem został Władysław Stanisław Reymont. Tak oto rozpoczęła się historia zrzeszenia się poznańskich literatów w twór mający służyć im, społeczeństwu lokalnemu, Polsce.

            W niniejszym tekście pomijam dalsze informacje związane ze stricte historycznym aspektem, bowiem  są i będą one prezentowane na stronie internetowej naszego Oddziału. Zajrzenie tam pozwoli zainteresowanym prześledzić stuletnie losy naszej struktury, ze względów oczywistych – w dużym skrócie. Przez ten czas święciliśmy  sukcesy literackie, jak i zaznawaliśmy porażek organizacyjnych. Scenariusz funkcjonowania Oddziału jest zapisywany każdego dnia. Przed stu laty wstąpiliśmy na związkową drogę. Mamy do wykonania zadania ważne społecznie. Trzeba stawiać sobie kolejne cele. Powinny być duże, bo tylko takie przysporzą satysfakcji i przyniosą duże rezultaty. Trzeba nam nieustannie poszukiwać nowego. Zgliszcza przyzwyczajeń niech przepadną, a wolność wątpienia w nasze prawdy pozwoli na osobisty rozwój. Nie patrzmy pod nogi lecz sięgajmy gwiazd. Przecież celem literata powinno być budzenie wyobraźni czytelnika. 

            Jestem przekonany, że to, co wyżej napisałem przyświecało i przyświeca każdemu członkowi Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu, że  ważnym stawało się uzyskiwanie należytej pozycji na literackim rynku i dbanie o dobry wizerunek naszej organizacji. Chylę czoła przed wszystkim, którzy tworzyli i tworzą jej historię.

             Aby istnieć, trzeba uczestniczyć, twierdził Antoine de Saint-Exupéry. Idąc za tym słusznym stwierdzeniem, jestem przekonany, że każdy członek Oddziału będzie nadal aktywny twórczo i, o co proszę, organizacyjnie. Mówi się potocznie: „Wszystkie ręce na pokład”. W tym powiedzeniu jest moc większa niż nam się wydaje. To wyzwanie na każdy dzień, który przed nami.

            Yuval Noah Harari pisał: „Jeśli jednak chcesz zachować pewną kontrolę nad własnym istnieniem i nad przyszłością życia, to musisz być szybszy od algorytmów, szybszy od Amazona i władz państwowych – musisz poznać samego siebie, zanim oni to zrobią. jeśli chcesz być szybki, nie zabieraj dużo bagażu. Pozbądź się iluzji. Są bardzo ciężkie”. Każdy z czytelników niniejszego tekstu ma bezdyskusyjnie prawo wyboru własnej drogi życiowej, w tym twórczej. Ma możność interpretowania słów izraelskiego historyka. Dzisiaj jest, jutro nadejdzie dla każdego z nas i naszej związkowej organizacji.

            U progu rozpoczynającej się kolejnej setki istnienia Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu życzę wszystkim  Koleżankom i Kolegom satysfakcji twórczych,  osobistych oraz zdrowia.

            Czytelnikom i słuchaczom dziękuję za bycie z nami. Świadomość obecności Państwa jest dla nas wielce mobilizująca.

          

Z wyrazami szacunku

 

Zbigniew Gordziej
Prezes Zarządu
Związku Literatów Polskich
Oddział w Poznaniu

 

Poznań, 8 maja 2021 r.

__________________________________
__________________________________

Jerzy Grupiński z „Odsieczą” wspomnień – STO LAT Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu

Wejście do siedziby ZLP Oddział w Poznaniu, Noskowskiego 24
(zdjęcie: Zdzisława Kaczmarek)

Odsiecz

Po 13 grudnia 1982
zebraliśmy się w salonie ZLP
Noskowskiego 24
punkt jak nigdy punktualnie
Szafy zalepione paskami papieru
Czujne oczy pieczątek
i worki worki
Aż tyle darów zza granic
od ojców dominikanów

Radość ogromna
a konkurencja pracowita
Pisarz dziecięcy Orłoń
znalazł sobie
normalną  jarmułkę
a w kieszeni pepity
(proszę sobie wyobrazić)
prawdziwe trzy pensy
Było dużo butów na prawą nogę
i skarpet na lewą

Poszedłem na błysk
„Weź, weź” – słyszę –
„Do trumny”
gdy pakuję do torby
ukradkiem parę lakierów
jakbym  jutro
miał po Nobla iść
Sekretarz Andrzej
znalazł sobie  czerwony golf
Nikos – marynarkę w odcieniu
Docent Edward – spodnie

Od gorączki
od złotej żyły
wyrywa mnie okrzyk Sterny
Wymachuje jakby w rocznicę
wiedeńskiej odsieczy
zdarł namiot
wielkiego wezyra
Z worka bielizny
podaje mi damskie monstrum
dolne – nadobne
Opanować się staram
i z godnością
patrząc prosto w oczy
głosem zimnym mówię
„Nie chcę – nie wezmę
gumki tylko wypruję z nogawek”

Pees
Najlepiej na tym wyszedł
Andrzej Babiński
znalazł w hałdzie
swój własny płaszcz
i poszedł w nim do domu  

 

Jerzy Grupiński

zdjęcie: Zdzisława Kaczmarek
wejście do siedziby ZLP OP – Poznań, ul. Noskowskiego 24

____________________________________
____________________________________

Sto lat Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu. Historia (4)

(Pałac Działyńskich – siedziba ZZLP w Poznaniu)

 

Czwartki Literackie – początek i sto dyskusyjnych wieczorów

     W jednym z numerów rocznika 1933 „Kroniki Miasta Poznania” znajduje się taka notatka: „W kwietniu powstał nowy klub literacki, w którym połączyły się dwie grupy młodych poetów, nowelistów i krytyków literackich, a mianowicie „Loża”, grupująca się swego czasu dookoła pisma „Życie Literackie” oraz „Prom”, wydający dotąd pismo pod taka nazwą”.

Głównym impulsem do tego połączenia była intencja wspólnego ataku na obronne mury Związku Literatów Polskich. W jego wnętrzu z kolei dojrzewał bunt przeciwko istniejącym stosunkom. Inspiratorami buntu byli m.in.: Zenon Kosidowski, Jan Sztaudynger, Jerzy Balicki, Antoni Kawczyński.
Na Walnym zebraniu ZZLP w dniu 14. 10. 1933 r. pod ogniem krytyki ustępuje długoletni prezes Poznańskiego Związku Bolesław Koreywo wraz z całym Zarządem. Prezesem zostaje profesor Tadeusz Grabowski, a do Zarządu wchodzą: Kosidowski, Sztaudynger, Kazimierz Piekarczyk.
Zarząd ten przeprowadził przyjęcie do Związku całej grupy dawnych „lożowców” i „promowców”.

W następnej kadencji prezesem zostaje wybrany Zenon Kosidowski. Jego zasługą w okresie czteroletniej prezesury było m.in.:
1) zainicjowanie i zorganizowanie Zrzeszenia Związków Artystycznych Poznania i województwa poznańskiego,
2) uzyskanie na siedzibę Zrzeszenia i Związku odrestaurowanego Pałacu Działyńskich,
3) powołanie przy „Dzienniku Poznańskim” dodatku kulturalno-literackiego „Życie Literackie”,
4) reaktywowanie instytucji Czwartków Literackich.

Zatrzymajmy się przy Czwartkach Literackich, bowiem stanowią one ważny element historii rozwoju kulturalnego Poznania a także historii naszego oddziału. Zajrzyjmy aż do lat czterdziestych wieku XIX.

Pałac Działyńskich miał tradycję jako siedziba Czwartków. W jego Marmurowej Sali w latach czterdziestych XIX wieku grupa uczonych, pisarzy, artystów pod przewodnictwem Karola Libelta i Jędrzeja Moraczewskiego organizowała publiczne wykłady, stanowiące namiastkę wyższej uczelni. Wykłady odbywały się raz w tygodniu, w czwartki. Po roku 1848 ta „akcja” się urwała. Dopiero 50 lat później, w roku 1898 wznowił ją w tej samej sali  dr Heliodor Święcicki. Był on wówczas prezesem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a nieco później – pierwszym rektorem Uniwersytetu Poznańskiego. Czwartki trwały jednak zaledwie 3 lata, do 1901 roku.

Po pierwszej wojnie światowej, także przez Heliodora Święcickiego zostały wznowione, a po jego śmierci kontynuowane w niedługim czasie przez ówczesnego prezydenta miasta, Cyryla Ratajskiego, jednak już w prywatnym jego domu i prywatnym sumptem.

W październiku 1934 roku Związek Literatów zainaugurował nowy okres istnienia Czwartków Literackich w odnowionej sali Pałacu Działyńskich – trwał on bez przerwy do wybuchu drugiej wojny światowej. W inauguracji wziął udział minister oświaty Wacław Jędrzejewicz i prezes Polskiej Akademii Literatury Wacław Sieroszewski.

Instytucja Czwartków zyskała sobie duże uznanie w kołach artystyczno – kulturalnych całej Polski. W marcu 1938 roku odbył się setny Czwartek Literacki. Kazimierz Pluciński i Kazimierz Piekarczyk opracowali z tej okazji wydawnictwo „Czwartki literackie”, relacjonujące kolejne spotkania, z fotografiami prelegentów i nawet wyliczeniem uczestników dyskusji.
Setny Czwartek Literacki połączono z pożegnaniem Zenona Kosidowskiego, który wyjeżdżał do Warszawy na nowe stanowisko w Polskim Radio. W Poznaniu był dyrektorem Rozgłośni Poznańskiej Polskiego Radia.

(Zenon Kosidowski – prezes Oddziału w latach 1934 – 1937)

cdn

 oprac.: Anna Andrych
na podstawie:
Księga Jubileuszowa (1921 – 1971) 50 lat Poznańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich
Informator – Pisarze Wielkopolski (1971)
zdjęcie Pałacu Działyńskich oraz Zenona Kosidowskiego:
Księga Jubileuszowa

___________________________________
___________________________________