między Podlasiem a Pomorzem
Bug i Narew nas niosą,
ciągniemy za sobą niebo znad Bielska,
opiera się, chwyta wież kościołów, srebrnych hełmów cerkwi,
wychylam się i zarzucam sieci na puchnące chmury,
płyną za nami coraz lżejsze, zrzucają deszcz
wprost pod koła, jakby chciały powstrzymać tę ucieczkę
gdy już jesteśmy tu,
gdzie przynależymy, wita nas Reda, a my przywozimy jej dar –
rozcinamy węzły i upychamy uwolnioną szarość pomiędzy kaszubskimi
morenowymi wzgórzami, gasimy płomienie buków –
mgła pachnie jeszcze nalewką na czarnym bzie,
jest lekko chwiejna i nieokrzesana
jesteśmy zawsze tu i tam,
dobrze, że zawsze
jesteśmy
foto poetki Andrzej Walter
/…/ W zalewie poezji trudno dzisiaj wyłowić tę najlepszą, zdradzającą wybitną osobowość liryczną, która zaskakuje wierszem doskonałym, od początku do końca. Każdy wiersz poetki z Gdańska jest dla czytelnika wyjątkowym przeżyciem, pod względem niezwykłej wyobraźni poetki, magicznej językowej składni, efektem której są genialne frazy, frazy jakże osobne, a lekkość narracji sprawia, że chce się czytać te wiersze bez końca.
Nie ukrywam, że odkryłem ten talent dla siebie, nie dzieląc się z nikim, pazerny na dobrą poezję, której jest coraz mniej. Małgorzata swoimi wierszami dała odpowiedź na pytanie: „Komu potrzebny jest poeta”. Podczas 48. Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, dobrej poezji nie brakowało. I z tego należy się cieszyć, bo takie wydarzenia poetyckie, stanowią o przyszłości kolejnych pokoleń rodaków./…/
JBZ